Szklarska Poręba - Szkl.Por. - wielkanoc

W Szklarskiej Porębie było naprawdę bardzo mało ludzi przyjezdnych. Poznawało się, że mijający na ulicach ludzie to tubylcy. Turyści wyróżniają się od autochtonów tym, że spacerują wolno, delektując się widokiem gór i przystają na dłużej przed witrynami sklepów z pamiątkami. Nawet właściciele pensjonatu
Szklarska Poręba narzekali, że tej Wielkanocy gości się do miasta zbytnio nie najechało. Najważniejsze dla nas było jednak to, że unikniemy z żoną siedzenia przed telewizorem i ładowania w siebie nadmiernych ilości jedzenia. Było nam na rękę, że Szklarska Poręba oferowała te wielkanocne pobyty w pensjonatach, bo dużo lepiej spędziliśmy czas i wypoczęliśmy dobrze. Jedzenie nie było oczywiście takie, jak w domu, ale żur i baba były przepyszne, a ogólnie wszystko było bardzo dobre. Młodzież ze Szklarskiej Poręby wprost wariowała w lany poniedziałek. Gdybyśmy nie czmychnęli do sklepu to zapewne dostało by się nam sporą ilością wody po plecach. Żona była z tego powodu wściekła, ale szybko jej przeszło i pobyt zaliczyliśmy do udanych. Na następne święta gdzieś indziej.
Podobne tematy: