Rewal - Karolina

W Rewalu wakacyjne życie płynie bardzo szybko i wesoło. Na polu namiotowym Rewal poznaliśmy bardzo dobrze ajenta, który jest tambylcem i do tego bardzo rozrywkowym chłopakiem. Korzyści z tego były dwie. Pobyt mieliśmy z dużą bonifikatą, a poza tym poznaliśmy tamtejsze miejscowe klimaty. Karolina, wszystkim nam tego lata zwróciła w głowie. To tak, jak w piosence pt. Biografia Grześka Markowskiego - poróżniła nas jej twarz, nie Poli Raksy, a Karoliny właśnie. Ciężko tak bić się co drugi dzień z najlepszymi kumplami, ale w czasie wakacji zdarzyło się nam to kilkakrotnie. Alpaga oczywiście wszystko później wyrównywała, cóż kobieta wprowadza nieraz dysharmonię, a alkohol pewnie w pewnym stopniu i łagodzi obyczaje. W Rewalu nasz Walduś przeżył swój pierwszy raz. Taki stary, a prawiczek jeszcze, wszyscyśmy mu dogryzali, więc ujął się honorem i złożył w ofierze dary św. Hubertowi. Kto by pomyślał, że to właśnie z Rewala Walduś wyjedzie jako zwycięzca. To jemu trafiła się piękna Karolina. Nasz macho na swej flincie wyżłobił pierwszy karb. Tyle dobrego dał mu w tym roku
Rewal.
Podobne tematy: